Kiedy poczułam jego dłoń na swoim biodrze, serce zaczęło mi bić szybciej. Od zawsze moje ciało nie współgrało z moim umysłem. Gdy tylko wyczuło bliskość przystojnego mężczyzny, od razu traciło nad sobą kontrolę. Miałam tylko nadzieję, że Will tego nie zauważy. O dziwo - większą bronią lepiej mi się strzelało. Głównie dzięki celownikowi trafiałam w tarczę. Przyznam nieskromnie, że udało mi się nawet ustrzelić kilka dziesiątek. Duma wręcz mnie rozpierała. Z zadowoleniem spoglądałam na chłopaka, który właśnie zabezpieczał broń. Skończywszy, spojrzał na mnie i uśmiechnął się, ukazując równy rząd śnieżnobiałych zębów.
- No, no. Gratuluję. - podał mi dłoń.
- Widzisz, jak szybko się uczę. - z entuzjazmem odwzajemniłam gest. - Dziękuję, że zgodziłeś się udzielić mi lekcji na strzelnicy. Teraz czas na rewanż. Za chwilę zapadnie zmrok, więc co powiesz na wspólne przyglądanie się odległym galaktykom? Chyba, że masz już inne plany. - wygięłam usta w podkówkę, przyglądając mu się wyczekująco.
Brunet pokręcił głową rozbawiony, mówiąc:
- Nie mógłbym Ci odmówić.
- Świetnie. - klasnęłam w dłonie. - W takim razie jedziemy do mnie.
Poszliśmy na parking przed strzelnicą, skąd ruszyliśmy w kierunku mojego domu. Uwielbiam obserwować miasto nocą. Kocham te wszystkie rażące światła, które tworzą niesamowity widok. A zarazem rozpaczam, że swym blaskiem przyćmiewają gwiazdy. Droga upłynęła mi w milczeniu. Każdy był skupiony na czymś innym. Ja - na podziwianiu widoku za oknem, a on na kierowaniu samochodem. W sumie nie dziwię się, o swojego dbam jak o najcenniejszy klejnot na świecie. Po chwili byliśmy już na miejscu. U samej bramy przywitał nas Diego, przyglądając się nieufnie gościowi. Zaprowadziłam Willa na balkon - stamtąd jest najlepszy widok.
- W związku z tym, że mamy początek sierpnia, proponowałabym obserwację Perseidów. Są wręcz niesamowite. Jest jedno ale. Trzeba by poczekać do pierwszej, może drugiej godziny w nocy. Obiecuję jednak, że będzie warto.
- Wierzę ci. Tylko mamy tak siedzieć i czekać tyle godzin? - spytał zniechęcony.
- Oczywiście, że nie! Może w między czasie obejrzymy jakiś dobry film? - zaproponowałam.
Will?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz